24. Wróciłam…

Ostatnie 14 miesięcy to chyba najgorszy okres w moim życiu. A wszystko zaczęło się od wyjazdu z Radkiem w góry na sesję zdjęciową. Oczywiście to nie mi robił zdjęcia. Celem jego obiektywu była cała gromada takich sobie modelek. Było ich tak dużo, że zastanawiałam się, czy Radek nie jest przypadkiem kolejnym gejem w moim życiu, bo na żadną, dosłownie na żadną nie reagował jak typowy mężczyzna. Okazało się jednak, że to nie preferencje seksualne, a miłość do mnie skutecznie broniła go przed wszechobecnymi pokusami. Radek wyznał mi to podczas spaceru nad Morskie oko, a ja chyba po raz pierwszy w życiu, przez prawie godzinę nie wiedziałam co powiedzieć. Chyba każda kobieta przyzna mi rację, jeżeli stwierdzę, że jest to zachowanie, które potrafi nas dowartościować. Przynajmniej w pierwszej chwili…

Po powrocie z gór do Warszawy wszystko potoczyło się jakoś tak wbrew mojej woli. Nie to, żebym się bardzo broniła przed Radkową miłością, ale wydarzenia potoczyły się tak szybko, że zanim zdążyłam się zorientować Radek zamieszkał u mnie. Jego obecność nie nawet mi nie przeszkadzała, tym bardziej, że na początku czułam się w nim zakochana. O wiele większym problem stanowił walający się wszędzie sprzęt fotograficzny. Chociaż, to też aż tak bardzo mi nie przeszkadzało, bo było coś o wiele gorszego. Stałam się, zgodnie z wygłoszonymi z wielką powagą przez Radka słowami, jednocześnie jego muzą, inspiracją i motywacją.

Teraz, po roku bycia taką muzą, dzięki czemu straciłam najlepszą przyjaciółkę, zostałam zdegradowana w pracy, a moje finanse pochłonęła czarna dziura, wiem, że już przenigdy nie dam się wrobić w taką aferę. Oczywiście jak to zwykle z mężczyznami, wszystko zaczęło się niewinnie. Najpierw Radek przekonał mnie, że powinnam uczestniczyć we wszystkich jego sesjach wyjazdowych. No cóż, zgodziłam się na to dosyć szybko, ponieważ zwykle podróżowaliśmy do miejsc, które trudno nazwać zimnymi – Cypr, Wyspy kanaryjskie, Azory itd. Nie da się ukryć, że trochę kolidowało to z moją pracą i po wykorzystaniu całego urlopu wypoczynkowego już w kwietniu musiałam posiłkować się urlopami bezpłatnymi. Trochę to było kłopotliwe, bo po pierwsze szef na to krzywo patrzył, a po drugie za wyjazdy musiałam płacić sama, bo studia mody nie chciały opłacać „konkubiny” Radka…

Nie! To nie ma sensu! Nie będę opowiadać o tym wszystkim, bo to wcale nie pomoga. Od jutra zaczynam nowe życie. Odzyskam przyjaciółkę, pozycję w firmie, podreperuję finanse i… zacznę powoli godzić się z tym, że już nie ma sensownych facetów. Do dzisiaj zastanawiam się tylko nad jedną sprawą. Czy to, co zrobił ze mną Radek wynikało z jego przebiegłości, czy głupoty? Chyba nigdy nie poznam odpowiedzi na to pytanie. Zresztą może nie zawsze warto znać odpowiedzi…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: